Cukiernictwo niejedną ma twarz

12.05.2016 11:44 12345 4,20/5 (5)
Butikowe i restauracyjne. Nowy sposób pojmowania cukiernictwa.

Cukiernicy, stojąc na straży swojej profesji, coraz częściej podkreślają różnice między cukiernictwem utożsamianym z miejscem sprzedaży detalicznej a cukiernictwem, z którym mamy do czynienia w segmencie HoReCa.

W ujęciu restauracyjnym cukiernik traktuje swoje dzieło jak danie. Deser zajmuje przecież szczególne miejsce w menu każdego lokalu. W tym przypadku precyzyjne i matematyczne połączenie składników nie wystarczy. Deser ma przetrwać na talerzu od kilku do kilkunastu minut. Pokonuje drogę od lady, gdzie nakładany jest na talerz, do stołu, na którym jest serwowany. Nie musi stanowić zwartej i jednolitej kompozycji. Niebanalna stylizacja ma działać dodatkowo na nasze zmysły. Cukiernik może zatem pozwolić sobie na więcej w doborze technik i aranżacji. Tworzy zaskakujące kontrasty smakowe, zastanawia się nad rozmieszczeniem składników dania, wydobywa nieprzeciętne aromaty i bawi się temperaturami.

Cukiernictwo butikowe musi zbudować produkt trwalszy, który wytrzyma nawet do 10 godzin. Liczy się wizualna strona wyrobów. Techniki, jakich należy tu użyć, są mocno ograniczone. Podstawą są dobre surowce, które zapewnią atrakcyjny wygląd produktu i uczynią go odpornym na warunki ekspozycyjne. Są to zazwyczaj zwarte kompozycje, które łatwo spakować i przetransportować do domu. Oczywiście najważniejszy jest smak, będący jedyną słuszną kartą lojalnościową dla klientów.

Profesjonaliści, a więc ci, którzy dążą do notorycznego rozwoju, poszukują w rynku inspiracji. Cukiernicy, deseranci, kucharze, szefowie kuchni, właściciele i menedżerowie restauracji, cukierni i firm cateringowych, szkolą na potęgę swoje umiejętności cukiernicze. Dzięki temu lepiej dopasowują ofertę do charakteru miejsca sprzedaży, pory roku oraz preferencji klientów – niezależnie od tego, czy parają się cukiernictwem butikowym, czy restauracyjnym. Celem jest przecież wizerunek firmy i jej konkurencyjność.

cukiernictwo niejedną ma twarz