Food trucki

15.06.2016 09:15 12345 3,00/5 (2)
Chwilowy trend, sezonowa moda czy nowy segment gastronomii?

Uliczne jedzenie, które podbija serca i żołądki Polaków. Gromadzą tysiące osób spragnionych kulinarnych wrażeń.

Food trucki początkowo kojarzyły się z ulicznym, szybkim i niezdrowym jedzeniem. Rzeczywiście są to dania przygotowywane z myślą o szybkim serwisie. Nie jest to jednak jedzenie śmieciowe. Dania przygotowywane są tak jak w restauracjach, czyli od podstaw i z dużą dbałością o szczegół.

Poza klasyką, czyli burgerami, w ofercie „żarcia na kółkach” można znaleźć wiele nietypowych propozycji z różnych stron świata: Japonii, Meksyku, Węgier, Włoch, Chin czy Jamajki. Food truck’owcy prześcigają się bowiem oryginalnym menu. W swoich pomysłach sięgają również po dania regionalne lub ciekawą historię związaną z serwowanym jedzeniem. Ci, którzy chcą się wyróżnić, nie uciekają się do kopiowania. Mają własne pomysły, co stanowi sens ich biznesu, a w relacji z klientem daje poczucie ogromnej satysfakcji.

Food Trucki

W tym sezonie w Polsce naliczono ponad 300 food trucków. Krążą po kraju i parkują tam, gdzie pojawia się taka potrzeba: na imprezach gastronomicznych, podczas festiwali kulinarnych lub też po prostu przy biurowcach. W Stanach Zjednoczonych, gdzie biznes ten ma już wieloletnią historię, funkcjonuje z powodzeniem 4 tysiące restauracji na kółkach. Generują roczny przychód w wysokości miliarda dolarów.

Właściciele food trucków wskazują na wiele zalet takiego biznesu. W przeciwieństwie do restauracji stacjonarnej nie mają stałych godzin pracy, jednego miejsca sprzedaży i niepotrzebnych kosztów! Pracują wtedy, gdy pojawi się potrzeba. To dobre rozwiązanie dla ambitnych, młodych i żądnych doświadczenia!

Dokąd zmierza w najbliższym czasie żarcie na kółkach? Z pewnością dowiemy się tego w kolejnych sezonach. Już dziś jednak można stwierdzić, że jest to segment rynku, o którym warto pomyśleć w kontekście planowania własnego biznesu.