Wodorosty na talerzu

19.05.2016 12:15 12345 5,00/5 (5)
Czy nowy trend kulinarny podbije także świat deserów?

Wodorosty i glony mogą zdominować wiele potraw – takie właśnie prognozy kulinarne wysnuto na rok 2016. Znana jest już galaretka agarowa, bazująca na substancji żelującej, pozyskiwanej z alg morskich. Cukiernicy sięgają również po galaretkę karagenową, otrzymywaną z połączenia wodorostów wyławianych u wybrzeży Kanady, Filipin czy Indonezji. Coraz więcej fanów zdobywa kombucha, czyli bogaty w antyoksydanty napar ze sfermentowanej herbaty, przypominający smakiem sok jabłkowy. Zainteresowaniem cieszą się również: wakame, nori, dulse, hiziki, arame oraz mech irlandzki.

Do jakich potraw wykorzystuje się najczęściej wodorosty i dlaczego warto się do nich przekonać?

Rodowód

Ten rodzaj kulinarnego dodatku, od tysięcy lat stosowany jest wśród społeczności żyjących nad akwenami wodnymi. Najwięcej wodorostów spożywa się w krajach Dalekiego Wschodu, Korei, Japonii, Chinach i Wietnamie. To właśnie tam notuje się najwyższy odsetek ludzi cieszących się dobrym zdrowiem do późnej starości.

Zastrzyk składników odżywczych

Wystarczy jeść regularnie każdego dnia 5 gramów glonów, aby uzupełnić niedobory odżywcze. Glony zawierają o wiele dłuższą listę składników mineralnych i witamin niż rośliny lądowe. Uwagę zwraca wysoka zawartość wapnia, żelaza i jodu oraz bogactwo witaminy A, K, C, E, PP oraz witamin z grupy B. Wodorosty są jednym z nielicznych źródeł witaminy B12, co ma szczególne znaczenie dla osób stosujących dietę wegetariańską lub makrobiotyczną. Bardzo ważnym składnikiem wodorostów jest też kwas alginowy, który przyczynia się do usuwania z organizmu szkodliwych toksyn. Nie bez znaczenia jest także zawartość kwasów omega-3, które wpływają na dobrą kondycję skóry, spowalniają proces starzenia się oraz zapobiegają rozwojowi nowotworów. Wodorosty zawierają również duże ilości błonnika pokarmowego i wapnia. I tak na przykład wakame, hiziki, arame zawierają 10 razy więcej wapnia niż mleko. Nori natomiast posiada cztery razy więcej żelaza niż mięso wołowe.

Działanie zdrowotne

Bez względu na gatunek i pochodzenie glony mają właściwości zmiękczające, nawilżające i wychładzające organizm. Ponadto alkalizują krew, działają przeciwzakrzepowo i  przeciwmiażdżycowo. Co istotne dla kobiet, są niezwykle skuteczne w walce z nadwagą, otyłością i cellulitem, ponieważ regulują gospodarkę wodną organizmu, ułatwiając usuwanie toksyn i obrzęków. Błonnik obecny w wodorostach reguluje pracę przewodu pokarmowego i wpływa na metabolizm lipidów. Wodorosty stymulują ponadto regenerację naskórka, przyczyniając się nawet do redukcji blizn. Są polecane przy leczeniu różnych postaci trądziku.

Udowodniono również, że wprowadzenie do diety wodorostów hamuje rozsiew wirusa opryszczki. Ponadto mają również właściwości antyoksydacyjne oraz neutralizujące substancje radioaktywne. Ze względu na wysoką zawartość fukoidów (szczególnie w brązowych wodorostach, takich jak kombu i wakame) przypisuje się im właściwości hamujące rozwój nowotworów.

Wodorosty na talerzu

Wodorostowy akcent

Istnieje ponad 40 000 gatunków wodorostów, z czego obecnie spożywa się ponad 100. Można je spożywać na surowo oraz jako dodatek do potraw. Są doskonałym składnikiem zup, sosów, warzyw, gulaszu, bigosu, pasztetu, ryżu, kasz i deserów. Poniżej lista najczęściej spożywanych i najbardziej wartościowych:

  • Agar-agar – jest naturalnym i bezsmakowym środkiem żelującym wykorzystywanym najczęściej do ptasiego mleczka, galaretek i dżemów. Sprzyja wegetarianom i osobom nie lubiącym korzystać z żelatyny. Do tego, z agarem deser przyrządza się dużo łatwiej!
  • Arame – czarny wodorost zawierający dużą ilość mannitolu, czyli niekalorycznego cukru naturalnego. Idealnie komponuje się z gulaszami, canelloni i tofu.
  • Dulse – purpurowe algi mające specyficzny, ostry smak. Zawierają dużo żelaza i soli mineralnych. Dodaje się je pod koniec gotowania do wielu potraw warzywnych, szczególnie zup.
  • Hijiki – w Japonii uznawane za eliksir piękności! Bogate w wapń oraz karoten. Mają charakterystyczny ostry smak, dlatego nie zaleca się spożywania ich w dużych ilościach. Hijiki trzeba namoczyć przed ugotowaniem, co pozwala im zwiększyć objętość aż 5x. Gotuje się je znacznie dłużej od innych alg.
  • Kombu – z bardzo aromatycznym smakiem, idealny do zup i sosów. Wpływa bardzo korzystnie na pracę nerek, sprzyja odchudzaniu, reguluje gospodarkę hormonalną i działa przeciwzakrzepowo. Działa łagodząco na kaszel i nawilża gardło. Kombu zawiera mnóstwo substancji czynnych, w tym kwas glutaminowy zapobiegający gromadzeniu się gazów w jelitach, w związku z czym warto dodawać je do gotowania warzyw strączkowych – rośliny zmiękczają się wzajemnie, skracając tym samym czas gotowania i wpływając korzystnie na smak potrawy.
  • Nori – nic innego, jak tylko sałata morska, używane najczęściej do zawijania przekąsek ryżowych, takich jak choćby sushi. Uznawane za jeden z najsmaczniejszych wodorostów. Regenerują włosy, skórę i paznokcie, a do tego są niezwykle lekkostrawne! Nabyć je można w postaci grubych, błyszczących płatów. Można też je smażyć i podawać jako przystawkę.
  • Spirulina – działa oczyszczająco. Spożywa się ją w postaci proszku lub tabletek.
  • Wakame – w smaku przypominają zielone warzywa. Mają bardzo wysoką zawartość wapnia, działają moczopędnie, usuwając z organizmu szkodliwe toksyny.

Cukiernicze i piekarskie inspiracje

Jak dotąd nie ma zbyt wielu wodorostowych inspiracji w przepisach cukierniczych i piekarskich. Może warto więc wykorzystać tę niszę i przemycić do europejskich receptur ten dalekowschodni i jakże zdrowy akcent?